Wyniki konkursu
Mając zapas paliwa na święta od Nexen Tire pojechałbym z rodziną do Zakopanego w góry pokazać swoim córkom skocznię narciarską 😁 pomimo tego że są to dziewczynki w wieku 4 i 6 lat bardzo fascynują się jak to one mówią „ludki fruwają” i z zaciekawieniem oglądają konkursy skoków narciarskich. Szkoda że akurat wtedy nie odbywa się konkurs skoków narciarskich w Zakopanem chciałbym żeby zobaczyły to na żywo i nie wiem czy nie przełożyłbym wyjazdu na początek stycznia gdy odbywa się akurat konkurs skoków w Zakopanem dlatego ten zapas paliwa bardzo by odciążył budżet na taki wyjazd 😊
Mateusz W.
Gdybym miał zapas paliwa od Nexen Tire, pojechałbym tam, gdzie święta wciąż potrafią coś we mnie poruszyć. Nie na drugi koniec kraju, nie w egzotyczne miejsca. Pojechałbym tam, gdzie kiedyś ktoś czekał na mnie z ciepłym światłem w oknie. Usiadłbym na chwilę w aucie, popatrzył na tę drogę, którą tyle razy wracałem jako dziecko, i pozwolił, żeby wróciły wspomnienia, które wciąż potrafią ścisnąć gardło. Bo święta to nie to, co widzimy, tylko to, co czujemy. To odrobina czułości, za którą tęsknimy częściej, niż chcemy się przyznać. I właśnie tam bym pojechał. Do miejsca, które najprościej przypomina mi, kim byłem i kogo kochałem. Choćby tylko na chwilę.
Kamil K.
Gdybym miał do dyspozycji zapas paliwa od Nexen Tire, wykorzystałbym tę szansę, aby zrealizować moje marzenie o Świątecznej Norwegii. Zawsze chciałem w okresie świątecznym odwiedzić Norwegię, zwiedzając ją własnym autem. Myślę o długiej, malowniczej trasie, która pozwoliłaby mi doświadczyć prawdziwej zimowej magii. Wyruszyłbym z Polski, kierując się przez Szwecję lub Danię, by dostać się promem do Norwegii (np. do Oslo). Moim głównym celem podróży, byłoby rejon Fiordów Zachodnich lub miasto Tromso na północy. Tromso jest szczególnie kuszące ze względu na szansę zobaczenia zorzy polarnej (Aurora Borealis) w środku polarnej nocy. Chciałbym przejechać słynną Drogę Atlantycką (Atlanterhavsveien) oraz zobaczyć majestatyczne krajobrazy w okolicach Geirangerfjord i Sognefjord, choć zimą może to być wyzwanie, ale za to widoki są niepowtarzalne.
Konrad N.
Zawsze chciałem pojechać z moją narzeczoną do drewnianej chatki w górach, (nazwisko trochę zobowiązuje) ;) gdzie przy cieple z kominka w którym trzaskają drewniane klocki drewna panuje romantyczna atmosfera, a w rogu pokoju stoi pięknie ubrana choinka, duże okna w chatce z widokiem na ośnieżone szczyty gór, najlepiej Alp w Szwajcarii, gdzie w tle lecą kolędy, a w powietrzu unosi się aromat pierników i cynamonu. Raczej nieosiągalne, ale jak to powtarzali rodzice, za marzenia nie karają i zawsze warto do czegoś dążyć.
Jakub G.
Zapas paliwa od Nexen Tire pozwoli mi dotrzeć do miejsc, które w okresie zimowym wcale nie są łatwo dostępne. Od dawna jestem miłośniczką weekendowych podróży - szybko, ale intensywnie. Uwielbiam szukać ciekawych miejsc blisko natury. Mapy Google są do tego świetnym narzędziem. Tak znalazłam wiele pięknych, spokojnych i dzikich miejsc, o których Wam opowiem. Mieszkam na Podkarpaciu, dlatego zdecydowana większość moich weekendowych podróży skupia się na terenach górskich. Dzikie Bieszczady, na których się teraz skupię. Droga z Rzeszowa, choć malownicza, potrafi zaskoczyć. Bywało tak, że jadąc do konkretnego miejsca, natrafiałam na inne, równie ciekawe. Dlatego hamuję, cofam, staję, zaciągam ręczny, nie gaszę silnika, wysiadam, podchodzę bliżej, zaznaczam pinezkę, żeby nie zgubić tego miejsca, silnik cały czas pracuje, paliwo ucieka, a ja mam kolejny ciekawy punkt warty uwagi na ciągle rozrastającej się mapie miejsc, które tworzą wspomnienia. Nie byłoby tego, gdybym nie miała tam jak dojechać. Nie byłabym sobą, gdybym nie odwiedziła obowiązkowego punktu w tej okolicy.
Natalia M.